Wszystkie błędy / B2
Forma grzecznościowa po angielsku: jak mówić uprzejmie, gdy nie ma „pana” ani „pani”
Polski wyraża szacunek gramatyką: „Musi pan tu podpisać” jest całkowicie uprzejme. Angielski ma tylko you, więc o grzeczności decydują słowa wokół niego: „Would you mind signing here?”, „Could you let me know by Friday?”. Kto usunie „pana”, a resztę zostawi, powie „You must sign here”, co brzmi jak rozkaz.
Jak to brzmi
Jak wygląda ten błąd
W sklepie czy kawiarni Polak na poziomie B2 zwykle radzi sobie dobrze: could I have i I'd like poznaje się wcześnie, a omawia je przewodnik do lekcji A1.3. Kłopot zaczyna się w dłuższych, poważniejszych rozmowach: w negocjacjach z właścicielem mieszkania, w mailu do agencji, w sporze w pracy. Zdania wychodzą wtedy poprawne gramatycznie, ale zdecydowanie zbyt suche: „You must send the contract.” „I want an answer by Friday.” „You didn't understand me.”
Dla Polaka brzmią neutralnie, nawet uprzejmie, bo po polsku grzeczność zapewniłoby „pan” albo „pani”. Po angielsku, bez tej warstwy, zostaje coś, co brzmi jak polecenie albo zarzut. Rozmówca nie pomyśli, że masz kłopot z gramatyką. Pomyśli, że robisz trudności.
Skąd ten błąd u Polaków
Polski rozróżnia „ty” dla bliskich oraz „pan”, „pani” i „państwo” dla pozostałych, z czasownikiem w trzeciej osobie: „Czy mógłby pan…?”, „Proszę pani, czy…”. To gramatyka zapewnia tu większość grzeczności, więc reszta zdania może być bezpośrednia. „Musi pan tu podpisać” i „Proszę mi to przesłać” są po polsku całkowicie uprzejme.
Angielski stracił to rozróżnienie wieki temu: poufałe thou wyszło ze standardowego użycia i you obejmuje dziś wszystkich, przyjaciela i obcego. Przetłumacz „Musi pan tu podpisać”, a „pan” po prostu zniknie i zostanie „You must sign here”. Must i tryb rozkazujący nie mówią nic o szacunku, więc zdanie brzmi jak rozkaz.
Polacy często odbierają też angielskie złagodzenia jako przesadne, a nawet nieszczere: „I was wondering if you could possibly…” brzmi dla polskiego ucha jak mnóstwo słów w drobnej sprawie. Ale po angielsku te słowa są odpowiednikiem „pana”: pokazują, że nie zakładasz z góry zgody rozmówcy.
Zasada: grzeczność w doborze słów
W angielskim formalność tworzy się kilkoma drobnymi środkami, a uprzejme zdanie zwykle łączy dwa albo trzy z nich.
Pytanie zamiast stwierdzenia: „Could you send the contract?” zamiast „You must send the contract”. Would you mind + -ing jest jeszcze bardziej formalne: „Would you mind signing here?”
Czasowniki modalne dają dystans: could, would i might są łagodniejsze niż can, will i must. Przy wymaganiach need to brzmi łagodniej niż must: „You'll need to sign here” przedstawia podpis jako element procedury, a nie twoją wolę.
Czas przeszły i forma ciągła też tworzą dystans: „I was wondering if…”, „I wanted to ask about the deposit.” Czas przeszły nie odnosi się tu do przeszłości, tylko pozwala się zdystansować.
Złagodzenia: I'm afraid, I'm not sure, perhaps, a bit, just. „I'm afraid we can't agree to that tonight.” „I'm not sure that works for us.”
We i strona bierna, żeby zdjąć nacisk z rozmówcy: „We'll need a signature”, „The form needs to be signed.” W negocjacjach zwroty takie jak in principle, on the understanding that czy I take the point, but… pozwalają się nie zgadzać bez wrogości.
Tytuły: Mr, Mrs albo Ms z nazwiskiem. Ms to bezpieczny wybór wobec kobiety w pracy albo wtedy, gdy nie wiesz, jaką formę woli; jeśli podpisuje się Mrs, użyj tej formy. Nie łącz tytułu z imieniem: nie „Mr Tomek” (od „pan Tomek”), tylko Mr Nowak albo po prostu Tomek. W brytyjskich miejscach pracy szybko przechodzi się na imiona; najlepiej brać przykład z rozmówcy.
Niuans: tryb rozkazujący nie jest zakazany. Na formularzach, tabliczkach i w instrukcjach „Please sign here” jest normalne, bo to krok procedury, a nie osobiste żądanie. Źle brzmi sam tryb rozkazujący albo must skierowane do kogoś, czyjej zgody potrzebujesz: właściciela mieszkania, współpracownika, obcej osoby.
Jak to ćwiczyć
Zbieraj całe zdania, a nie słowa: Would you mind…?, Could you let me know…?, I'm afraid…, I take the point, but…, In principle, yes. Trzymaj je na liście i przejrzyj ją przed trudnym telefonem albo mailem.
Sprawdzaj maile pod kątem must, want i samego trybu rozkazującego. Każde z nich ma swoje miejsce, ale w prośbie do właściciela mieszkania, urzędu czy współpracownika zamień je na pytanie albo dodaj złagodzenie: „I want the keys on Friday” → „Would it be possible to have the keys on Friday?”
Lektorzy powinni traktować obcesową prośbę Polaka jako brak zwrotu, a nie niegrzeczność: wskazać ramkę ze zwrotami i pozwolić kursantowi powiedzieć zdanie jeszcze raz. Scenka, w której o coś chodzi, na przykład negocjacje albo reklamacja, wydobywa ten problem dużo pewniej niż dialog w sklepie.
Jak radzi sobie z tym lekcja B2.6
Lekcja B2.6, „Four names on one lease”, to ostatnia lekcja kursu i trwa 60 minut. Po obejrzeniu mieszkania nad kawiarnią czwórka ma czas do szóstej, żeby ustalić podział czynszu, a najmniejszego pokoju nikt nie chce. Gramatyka to zdania względne, strona bierna i mowa zależna; formalności lekcja nie uczy jako zagadnienia gramatycznego, tylko przez słownictwo i odgrywanie ról.
W zadaniu „The smallest room” pary negocjują na podstawie kart ról, Tomek kontra Isla, a do każdej karty dołączona jest ramka ze zwrotami właśnie do tego, na przykład In principle, yes, but not like that albo I take the point, but I cannot sign off on that tonight. Notatki dla lektora uprzedzają, że para, która kłóci się samym trybem rozkazującym, przenosi do angielskiego polskie „daj” i „zrób”, a give me the ground floor brzmi jak awantura dla wszystkich poza nimi. Radzą traktować obcesową prośbę jako brak zwrotu, a nie niegrzeczność, wskazać ramkę i pozwolić kursantowi powtórzyć zdanie z put forward.
Lekcję zamyka list Marty do właściciela mieszkania: dziesięć zdań do poprawienia. Błędy dotyczą zdań względnych, strony biernej i mowy zależnej, a nie grzeczności, ale cały list jest napisany w formalnym rejestrze, a przy jednym zdaniu notatki radzą zapytać kursantów, którą z dwóch poprawnych wersji Marta napisałaby do właściciela.
Sprawdź się
Przepisz każde zdanie tak, żeby brzmiało uprzejmie i odpowiednio formalnie. Zacznij od słów w nawiasie albo ich użyj.
- You must sign the form. (Would you mind)
Odpowiedź
Would you mind signing the form? (or: Would you mind signing the form, please?)
- Tell me when the keys are ready. (Could you let me know)
Odpowiedź
Could you let me know when the keys are ready? (or: Could you let me know when the keys are ready, please?)
- I want to ask about the deposit. (I was wondering if I could)
Odpowiedź
I was wondering if I could ask about the deposit.
- We can't agree to that. (I'm afraid)
Odpowiedź
I'm afraid we can't agree to that.
- Send me the inventory by Saturday. (Could you)
Odpowiedź
Could you send me the inventory by Saturday? (or: Could you send me the inventory by Saturday, please?)
- Dear Mr Tomek, (his surname is Nowak)
Odpowiedź
Dear Mr Nowak,
- You have to pay the deposit before Friday. (You'll need to)
Odpowiedź
You'll need to pay the deposit before Friday.
- Yes, but not like that. (In principle)
Odpowiedź
In principle, yes, but not like that.

Four names on one lease
Zdania względne · strona bierna